Somatoresponsywność, czyli jak rozpoczynać zabiegi i je kontynuować bez poczucie przypadkowej ingerencji. Aspekty psychosomatyczne i nie tylko, w masażu, nurcie body work czyli pracy poprzez ciało, etc.
- Jestem po kosmetologii, a także dyplomowaną masażystką. Dziękuję koledze za cykl: „W rozmowach”. I jednocześnie mam prośbę, proszę popularyzować dalej to pojęcie, somatoresponsywność, wiem że dotyczy zwłaszcza twojej koncepcji IMBW Integracyjny Masaż Body Work w praktyce, ale także przy okazji szkoleń, konferencji, rzecz dotyczy wszak indywidualnego podejścia, a jest bardzo transparentne. Pamiętam także pokaz na jednej z konferencji, dotyczący twojej koncepcji KTE Twarz Emocjonalna, ale także zobaczyłam sobie wykładów dla lekarzy, bardzo ciekawy. Niestety jeszcze nie miałam okazji być na kursie.
Ale do rzeczy, widziałam wiele pokazów masaży, zwłaszcza twarzy, deklarowany: relaks, odprężenie, estetyka, ale od pierwszych technik, chwytów, najczęściej od razu na kremikach, oliwka i jazda głęboko! I tu mogę powiedzieć stop! To pomylenie pojęć! Moje zdanie.
Innym razem informacja że manualny drenaż limfatyczny i to samo. Stop!
Piotr masz rację, w takim podejściu umyka nam wiele istotnych informacji zwłaszcza o twarzy, jakie jest naturalne natłuszczenie skóry, jej kondycja, reakcje pierwotne na sam dotyk, jeszcze nie neurologiczne na masaż. Nie jesteśmy w stanie przy takim poślizgu wykonać drobnych istotnych testów na tkankach miękkich. A już chyba oczywiste iż od razu zbyt głębokie, intensywne techniki są czasem negatywnie odczuwane przez osoby z różnego rodzaju nadwrażliwością, bywa że jest negatywnie odczuwana zbyt duża ingerencja.
Poza tym te modne ostatnio bardzo intensywne masaże twarzy, w dobie faktów ile osób korzysta z różnych zabiegów medycyny estetycznej, tu znowu masz rację. Wiele tych masaży po niektórych zabiegach jest czasowym lub miejscowym przeciwwskazaniem. I z chęcią bym to opisała, ale po prostu boję się hejtu! Wiesz jako nauczyciel. Tak, próbowałam dyskutować, w mediach, uświadamiać, ale reakcje były fatalne. Tak, bo tu chodzi o trendy, którymi napędza się rynek. Pytałam przed zabiegami kilka nowych klientek, czy miały wykonywane w ostatnim czasie jakieś zabiegi z med. estetycznej, to zdziwienie. A co to ma do rzeczy, z różnych masaży, także bardzo intensywnych korzystały, ale nikt ich nie pytał? To chyba zbyt osobiste? (…)
Pisałeś o tym w swojej książce o twarzy, 20 lat temu, ale do dzisiaj ludzie tego nie rozumieją? To jak chcą budować współpracę z innym personelem medycznym? (…)
Poza tym widziałam także w praktyce, co się dzisiaj sprzedaje jako drenaż limfatyczny, wiem że dąży się do mieszania różnych technik, ale albo jest manualny drenaż limfatyczny, albo nie. Od razu do twarzy? Bez wcześniejszych procedur, opracowania węzłów i głównych pni? (…)
Pamiętam to zdziwienie na sali, kilka lat temu, kiedy zapytałeś o jeden z najbardziej znanych masaży leczniczych, a zarazem bardzo skuteczny w sensie estetycznym? Ludzie podawali nazwy orientalnych metod. I potem to zdziwienie że chodzi o manualny drenaż limfatyczny.
I mam taką nadzieję że będzie w końcu zorganizowana jakaś merytoryczna konferencja, z taką gruntowną wiedzą wynikającą z doświadczeń, jak miało do miejsce kiedyś, a nie z trendów. Bardzo spodobał mi się twój artykuł „masaż twarzy, ale z głową”. Ale także dziękuję za udostępnienie tego wykładu dla lekarzy ze studiów podyplomowych.
Masaż i praca z tkankami miękkimi we wspomaganiu medycyny estetycznej, wykład Piotr Szczotka
Nie rozumiem jak to jest iż niektórych rajcują dwudniowe kursy różnych orientalnych metod masażu, zwłaszcza twarzy, a przez 4 czy 6 semestrów nie ogarnęli właściwego manualnego drenażu limfatycznego. Ufam, że do spotkania na konkretnej, merytorycznej konferencji. Jeśli możesz napisz z tej rozmowy jakiś chociaż krótki artykuł, pozdrawiam. (…)
- Co też czynię. Nie chce mi się powtarzać rzeczy w praktyce oczywistych, moi podopieczni wiedzą, kursanci i czytelnicy też. Skupiam się na sprawach na które mamy wpływ w praktyce i na szkoleniach.
(Nie chcę wchodzić w tematy, co, kto i jak promuje. Dla mnie to bardziej socjologiczne zainteresowania i jako promotora zdrowia.)
A co do konferencji, to nie mam obecnie tej sprawczości, ani czasu aby organizować, ale bywam czasem jako aktywny uczestnik. Podobnie sam nie organizuję obecnie szkoleń, ale prowadzę je dla konkretnie zainteresowanych, gabinetów, szkół, ośrodków, klinik, etc. wyjazdowo w kraju lub zagranicą.
Ufam, że do zobaczenia gdzieś tam, w drodze. Piotr Szczotka, Poznań, masaż i nurt body work, szkolenia, warsztaty masaż, psychosomatyka, etc.

