Badania naukowe, realna statystyka, studium przypadków
Poniedziałek, Styczeń 13, 2025
W odpowiedzi na pytania w rozmowach i z korespondencji
W rozmowie: Praca z modelkami, nie dotyczy tylko modelowania
Czwartek, Styczeń 9, 2025
- Mam do ciebie pytanie. Dowiedziałem się że pracujesz czasem z modelkami, nie tylko podczas gościnnych występów w Warszawie, zwłaszcza lat temu, w jednej z klinik, ale tak na co dzień. Jak to wygląda w praktyce, jakie mają oczekiwania? Pytam, ponieważ będę wykonywał masaże dla jednej z zawodowych modelek. I wiesz co, duża trema. - Fakt, pracuję czasem z modelkami, jeśli masz na myśli w sensie dosłownym wykonujące zawód modelek. Jakie mają oczekiwania? Różne, czasem dosłownie modelowanie „miejsc problemowych w ich rozumieniu”, uelastycznianie, wzmacnianie, etc. Ale bywa że bardziej od strony aspektów psychosomatycznych, silnego lub chronicznego stresu. Zdarzało się także po prostu terapeutycznie, przeciążenia, urazy. Ale często proszą przede wszystkim o masaż twarzy, zarówno uwalnianie napięć i uelastycznianie.- Jak to? Myślałem że są zainteresowane przede wszystkim odchudzaniem, modelowaniem, czy jak ty wolisz to nazywać, wspomaganiem odchudzania, uelastycznianiem, etc? (…) - Nic podobnego. To że ktoś ma pracę modelki, modela, nie oznacza że jest zainteresowany tylko „rzeźbą, wyglądem ciała”. Poza tym modeling ma różne oblicza. Czasem jest to faktycznie praca „na wybiegu” lub wielogodzinne zdjęcia, innym razem są zdjęcia tylko dłoni lub twarzy. Obserwowałem to kiedyś podczas ich pracy, prawdę mówiąc, to jest czasem spora harówka, dla nich, ale i dla całej ekipy. - A jak to się stało, że dotarłeś do tego grona? Jakiś marketing? - Nic podobnego. Prowadziłem wtedy, bodaj 2003/2004 zabiegi w tetrze w Poznaniu. Jedna z aktorek była po urazie, korzystała z masażu. Ale byłem tam raz w tygodniu, a potrzebna była intensywniejsza rehabilitacja. Więc korzystała dodatkowo, jakieś 2-3 razy w tygodniu. Sporo pracowałem z kkg tzn. z nogami i z grzbietem, to było bodaj po jakimś przesileniu, nie pamiętam dokładnie. Ale po kilku zabiegach zapytała mnie, jak to jest iż poza poprawą kondycji, zmieniła się także pozytywnie jej sylwetka, bardziej elastyczne ciało, itd. Chyba przed urazem także sporo ćwiczyła. Ale … więcej szczegółów nie mogę podać. Miała jednak koleżankę, która z rekomendacji przyszła do mnie także na zabiegi. Nie wiedziałem, że była min. modelką. U niej także były bardzo dobre rezultaty, ale nie po pojedynczych zabiegach, ale po serii. Zadowolenie zarówno od strony fizycznej jak i psychicznej. Spokojniej podchodziła do wielu spraw i się poniosło dalej. (…) - Czyli nie było jakiś specjalnych informacji o modelowaniu? - Były na wizytówce, folderze. O rewitalizacji po porodzie, ujędrnianiu, pracy z twarzą, etc. Ale wtedy to były dalsze propozycje. Bez marketingowej spiny i obiecanek. - Rozumiem, a jak to było z kliniką w Warszawie, jak znajdowałeś czas? - To inna historia, ale w podobnym czasie. Współpracowałem z kliniką przy szkole podyplomowej dla lekarzy PSME. Bywałem na „gościnnych występach” raz w tygodniu. I jedną z moich klientek, była także modelka. Były prośby o więcej, ale moja praktyka podstawowa jest w Poznaniu. Kiedy przyjeżdżałem do Warszawy, dzwoniono min. do niej i się zjawiała. Masaż, ale także chęć porozmawiania podczas zabiegów, o normalnych zwykłych sprawach, bez zadawania pytań jak tam w pracy. Potem były następne osoby i propozycja przeniesienia. Ale moja podstawowa praktyka była jw. w Poznaniu. Natomiast moja dodatkowa praca w klinice, była związana z współpracą z lekarzami i z projektem: Kliniczne zastosowanie masażu w medycynie estetycznej i po w chirurgii, zwłaszcza rekonstrukcyjnej. Niezwykły czas ciekawej współpracy. A rezultaty są w sumie zawarte w dwóch książkach i opracowanie DMA Dynamiczny Masaż Antycellulit. - Czyli nie tylko zabiegi, docelowe modelowanie, ale świetne dodatkowe rezultaty badawcze? Wiem że unikasz słowa masaż odchudzający. I rozumiem że to nie intensywność masaży jest w takim celu podstawą? - Nie do końca badawcze, raczej obserwacje i tzw. „studium przypadków”. Tak, wolę termin modelowanie, ujędrnianie. Wcześniej sporo pracowałem z pacjentami z bliznami, po urazach, wypadkach, poparzeniach, stłuczeniach, czy po dłuższej rekonwalescencji, gdzie występowało osłabienie mięśni i pewnych partii skóry. Tu podstawą jest praca warstwowa w odpowiednim stabilizowanym fałdzie skórno-mięśniowym, znajomość linii Langera, ale najważniejsze są zabiegi wykonywane w konkretnej serii, tzn. jeśli można przynajmniej 2-3 razy w tygodniu. Słowem raczej seria masaży częściej, niż rozciągnięte w czasie. - Ciekawe, myślę że to zainteresuje wielu, opisz jakoś naszą rozmowę. Dziękuję. Co też czynię, ale DMA i podobne postępowania są opisane w dwóch książkach, tyle jeśli chodzi o teorię praktyki, a właściwa praktyka to na szkoleniach i w gabinecie. https://bodyworker.pl/zdrowie-i-estetyka
W rozmowie, temat: Bardzo aktywni zawodowo, tyle że inaczej
Czwartek, Październik 3, 2024
Spora aktywność zawodowa, ale niekoniecznie obecność medialna.
Popularyzacja masażu czyli praktyczne podejście do potrzeb i oczekiwań
Piątek, Sierpień 2, 2024
Z cyklu rozmowy i historie: Popularyzacja specjalistycznych masaży w praktyce, w oczywistych, ale też niszowych tematach, w wyniku konkretnych potrzeb i oczekiwań korzystających z masaży. - Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego podkreślasz że poza praktyką, zajmowałeś się popularyzacją masaży, a nie stricte marketingiem, promocją? Pisałeś artykuły, potem książki, konferencje, włącznie z ich organizowaniem, programy telewizyjne, itd. Jak się dowiedziałam także praca z aktorami w teatrach, sporo tego. A jak to jest dzisiaj? Przecież ludzie promują niemal codziennie coś w mediach społecznościowych, filmiki, rolki, a tobie chce się pisać dłuższe, choć przyznam że bardzo ciekawe wpisy, raczej przypominające artykuły. Jakie masz tego konkretne efekty? Czy warto tak? – Pyta młodsza stażem koleżanka dypl. masażysta. Odpowiedzi na pytania, w artykule poniżej zdjęć:
Piątek, Sierpień 2, 2024
W rozmowie: Trudne tematy w teorii, może, ale nie dla praktyków.
– Piotr, rozmawialiśmy ostatnio w gronie kilku masażystów, mężczyzn. Wykonujemy zabiegi najczęściej lecznicze, ale czasem dodatkowo w gabinetach o innym profilu. Jak ty zadajesz pytania kobietom, przed wykonywaniem masaży kosmetycznych, estetycznych, tzn. jak wyglądają takie rozmowy, oczekiwania, jak to jest w praktyce?
- Rzecz w tym, iż nie wykonuję masaży kosmetycznych, czy estetycznych, ale w celach, w nurcie zdrowotno-estetycznym, a to jest spora różnica. Znaczy to, iż pewne problemy, zachwianie zdrowia, także: urazy, przebyte operacje, obrzęki, bardzo rozwinięty cellulit z komponentą bólową, zrosty, stwardnienia, etc., w rezultacie objawiają się także problemami estetycznymi. Dotyczy to także mężczyzn, choć z nieco innych powodów, np. masaże po ginekomastii, plastyce, po operacjach, etc. Lista jest długa. Ufam, że się rozumiemy.
 
- Tak, to daje do myślenia. Ale przecież jeśli ktoś przychodzi i zgodnie z tym o co pytasz: Jakie są pani/pana oczekiwania i potrzeby, przedstawiają chyba także te estetyczne? I jak powiedzieć wprost, co jest do zrobienia? Tego nie wiem, bo dopiero zaczynam praktykę w takich celach. Tak przy okazji dziękuję za udostępnione książki w pdf.
 
środa, Lipiec 31, 2024

W rozmowie, temat: Tożsamość zawodowa dyplomowanego masażysty, z podziękowaniami za serdeczną rozmowę na łączach.

- Zastanawiałam się, dlaczego wielokrotnie w swoich artykułach podkreślałeś, aby określić swoją tożsamość zawodową, w naszym przypadku jako masażysty, u mnie masażystki. I doszło do mnie, że tu chodzi przede wszystkim o pokorę, taką prawdziwą. Kiedy to zrozumiałam, tyle spraw stało się łatwiejszych. Dziękuje bardzo, po prostu wyczytałam to, zrozumiałam z czasem, ale od praktyka, z ciągu zdarzeń, a nie z wykładu jakiegoś teoretyka. Bo nasza tożsamość zawodowa to przede wszystkim bezpośrednia praca z ludźmi poprzez masaż, „dotyk w terapii i w relacjach interpersonalnych”, masz rację. A całe gadanie wokół tematu, czym kto się zajmujemy, to nadbudowa. (…)

- Dziękuję, ale dlaczego masz takie przemyślenia? Co się stało?

Sobota, Styczeń 15, 2022

Z cyklu w rozmowie, odpowiedzi na pytania: Zauważyłam że w kilku artykułach i podcastach, zaznaczyłeś że prawie od początku po podstawowej pracy w zawodzie, zajmowałeś się popularyzacją masażu, potem także nurtu body work, psychosomatyką, promocją zdrowia, etc.

- Jaka jest różnica w praktyce, między popularyzacją, a promocją?

- 1. Popularyzacja to: informacje, uświadamianie, jakie benefity zdrowotne możemy uzyskać. Chodzi także o to, aby klient lub pacjent był świadom jakie ma oczekiwania, potrzeby i na ile jesteśmy w stanie im sprostać oczywiście w ramach naszych kwalifikacji i kompetencji. Chodzi także o odpowiedzialność za słowo w rozmowie, informacje o różnych możliwościach, celach, jak się przygotować, jak potencjalnie będzie przebiegał zabieg lub sesja. I co najważniejsze, aby osoba korzystająca z zabiegów miała poczucie sprawczości?

-Tzn. że ma w tym świadomy udział czy co?

- Może tak, cofnijmy się na moment w czasie. Jest to potrzebne, aby zrozumieć cele popularyzacji, a promocji, właśnie z perspektywy czasu. (...)

Niedziela, Lipiec 4, 2021

W odpowiedzi na pytania, skierowane do mnie, nie tylko przez praktyków, ale także klientów odnośnie mediów społecznościowych.

- A gdybyś tak dzisiaj zaczynał praktykę zawodową lub chciał ją dalej rozwijać, biorąc pod uwagę przede wszystkim znaczenie mediów społecznościowych? To co byś zrobił, porodził? Masz jakieś uwagi które mogłyby pomóc?

- Dziękuje za udostępnione książki, ale jak pewnie wiesz media społecznościowe, mają w tym względzie dużą siłę. I nie jest to tobie obce, bo miałeś chyba jedną z pierwszych stron internetowych w branży masażu i nurtu body work, kiedy Internet jeszcze raczkował. Także współtworzyłeś niektóre portale tematycznie i z zaangażowania. Ale chyba ostatnio wycofałeś się nieco, co się dzieje?

Najkrócej mogę odpowiedzieć tak: Dla mnie media są przede wszystkim narzędziem komunikacji, a nie tworzeniem różnych rzeczywistości. Poza przede wszystkim praktyką zawodową, pierwsze artykuły, potem programy, aktywności w Internecie, portale, serwisy, opierały się na zasadzie odpowiedzi na zadawane pytania, wpierw osób korzystających z zabiegów, masażu, nurtu body work, promocji zdrowia, itd. Była to raczej popularyzacja danej tematyki, niż wyspecjalizowany marketing czy promocja. A to spora różnica.

Dla zainteresowanych głębiej, w formie suplementu do książki:

Czwartek, Luty 4, 2021

W rozmowie: Piszę pracę, projekt dotyczący problemów wypalenia zawodowego w naszym zawodzie. Wiem że poza praktyką, ma pan sporą dodatkową aktywność pisarską i szkoleniową, także w środowisku, własne doświadczenia i obserwacje. Jak to jest?

- Nie bardzo wiem co to znaczy wypalenie zawodowe, raczej wiem co to „zapalenie zawodowe”. W sumie zacząłem czwartą dekadę w tej profesji, więc dopiero się rozkręcam.

W pierwszych latach praktyki, po pracy w klinice jeździłem do pacjentów na zabiegi domowe, przyłóżkowe, czasem pracując na kolanach, dosłownie. (...)

Kiedy pojawiły się pierwsze składane stoły do masażu, jakieś 23-25 kg, w cenie półtorej miesięcznej pensji, był dostępny tylko jeden model. Dojeżdżałem taksówkami do pacjentów, klientów, itd. Więc nie było czasu zastanawiać się nad wypaleniem zawodowym, przeciwnie.

Raczej miałem „zapalenie zawodowe”, czyli po podstawowej praktyce, zabiegach, pisanie artykułów, programy, konferencje, także później książki i wolontariat. Obserwacje i postrzeganie nowych wyzwań, oczekiwań i potrzeb pacjentów, klientów, ale też ocena realnych możliwości w danej sytuacji. Bezcenna była także współpraca międzyśrodowiskowa, więc praktyka skręcała w różnych kierunkach.

- Ale miał pan także taki okres pracy z dużą ilością zabiegów?

- Tak, po etacie w klinice lub przychodni dwa razy w tygodniu w klub sportowy i wyjazdy. Później czasem zabiegi domowe i w firmach. Gdzieś tak po 20-25 zabiegów dziennie, ale krótszych. (...)

Sobota, Styczeń 23, 2021

Aplikacja dotyku u osób w silnym stresie lub po trudnych przeżyciach, urazach, etc.

Rola dotyku nie tylko w terapii, w masażu, ale także w komunikacji interpersonalnej.

Temat nie dotyczy jedynie samej strony technicznej, metodyki zabiegów, ale także organizacji praktyki, budowania relacji, przestrzeni. W odpowiedzi na pytania:

W rozmowach: Pytania o bardzo ważne wskazówki techniczne.

1. Na konferencji mówiłeś o tzw. wczesnej interwencji w sytuacji post stresowej. I siedzi to we mnie, zwłaszcza dzisiaj. Mam na myśli obecną sytuację, ale także ponieważ tyle osób z góry deklaruje że uda się kogoś zrelaksować, rozluźnić, ale to są takie wstępne oferty.

Paradoksalnie takiej interwencji w pracy z człowiekiem nie da się ująć jako zabiegi stricte terapeutyczne jak to najczęściej dotychczas rozumieliśmy. (…) Można coś więcej?

2. Nie ma zleceń, więc nie ma refundacji, a potrzeby są ogromne, dlatego proszę chociaż o minimalne wskazówki. Przedstawiałeś taki „uniwersalny kod” jak budować poczucie bezpieczeństwa i zaufania w zabiegach gdzie jest aplikowany dotyk nawet u osób z problemami akceptacji siebie lub z awersją do dotyku. Możesz rozwinąć temat?

3. Wiem że nie prowadzisz obecnie kursów dotyczących koncepcji IMBW, a tam jest poruszanych sporo aspektów psychosomatycznych. Proszę czy możesz przybliżyć chociaż w punktach jak postępować z osobami po silnym epizodzie stresowych, którzy korzystają jednak z innych zabiegów: min. ofiary przemocy lub po urazach, traumie. Także „relaksację” jako warunek, wstęp do skuteczności innych zabiegów w pracy z człowiekiem, z uwagi na różne cele.

4. Mam pytanie, jak to się stało że w praktyce zajął się pan tematyką: dotyku nie tylko w terapii, ale w komunikacji interpersonalnej? Jeśli zaczynał pan od pracy klinicznej? (…)

5. Coraz bardziej przekonuje mnie opcjonalna praca poprzez luźne ubranie, jeśli jest taka sytuacja i nie ma innych możliwości. Wiem że chodzi tu - w pracy z człowiekiem - o bardzo subtelną pracę z dotykiem, z tkanką łączną, nie tyle dosłownie masaż. Proszę o więcej.

- Trochę zawiłe te pytania, bardzo obszerne tematy, ale rozumiem. Chodziło w sumie o prezentacje i rozmowy na dwóch konferencjach: w Jaśle i w Tesalonikach w Grecji, rozmowy na forach, tematy dotyczące reakcji psychosomatycznych na sam dotyk, nie tylko na masaż.

To dosyć ważne tematy, a jeśli mają być przedstawione w punktach, to raczej jako podstawowy standard postępowania, a nie jako uniwersalne metody. Proszę mieć na uwadze iż to są jedynie doświadczenia praktyka, trudne także o jednoznaczne badania naukowe z uwagi na tak rozległą tematykę. Mogę się jedynie pokusić o podstawowe wskazówki, natomiast z czasem zapraszam zainteresowanych na szkolenia.

Na końcu artykuły linki do poprzednich artykułów o podobnej tematyce.

Szukaj